KontenerART (fot. KontenerART)


Chwaliszewo (fot. Radomil, Wikimedia Commons)


fot. MOs810, Wikimedia Commons


Poznańskie Chwaliszewo (fot. Mateusz.Woźniak, Wikimedia Commons)

Chwaliszewo – tętniące serce miasta

 

Nasze obserwacje nieprzypadkowo zaczynamy od Chwaliszewa, miejsca, które dzięki ostatnim inicjatywom przeżywa swoją drugą młodość. Z początkiem maja ruszył pełną parą projekt KontenerART – czyli mobilne centrum kultury i sztuki zlokalizowane nad Wartą. Inicjatywa poznańskich artystów tchnęła życie w nadwarciańskie tereny i obudziła poprzez muzykę, słowo i obraz drzemiący w nich potencjał.

 

Zainteresowanie obszarami położonymi nad rzeką wzrosło również za sprawą Partnerstwa „Na Rzecz Warty”, czyli wspólnej inicjatywy Miasta Poznania oraz firm KuiperCompagnons, DHV i SwedeCenter zmierzającej do „przywrócenia” stolicy Wielkopolski jej nadrzecznego charakteru. Aktualnie trwa opracowywanie strategii rozwoju rzeki Warty, która m.in. dzięki dofinansowaniu z programu rządu holenderskiego ma zostać wcielona w życie. Koncepcja zakłada m.in. poprawę jakości zagospodarowania przestrzennego terenów nad rzeką oraz inwestycyjne ożywienie nadwarciańskich obszarów.

 

W ramach uwypuklenia walorów historycznych okolic Chwaliszewa, Urząd Miasta Poznania uruchomił także projekt pt. „Trakt Królewsko-Cesarski”, czyli trasę turystyczną, mającą przybliżyć progres miasta na przestrzeni dziejów, poznanie historii poprzez zwiedzanie zabytków na trasie czy korzystanie z ciekawej oferty kulturalnej. Trakt wiedzie od Kościoła św. Jana Jerozolimskiego na Komandorii, przez Śródkę, Ostrów Tumski, Chwaliszewo, Stary Rynek, Plac Wolności, ul. 27 Grudnia, ul. Fredry i Dąbrowskiego aż do Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa i Kościoła św. Floriana.

 

Pierwsza czarownica z wyspy Chwaliszewo

 

Początków Chwaliszewa należy upatrywać w XV wieku. W roku 1444 ta wysepka otoczona wodami Warty będąca własnością kapituły poznańskiej otrzymała magdeburskie prawa miejskie. Miasteczko posiadało wtedy własny samorząd, ratusz,dwa kościoły: św. Barbary i św. Wawrzyńca, a nawet szubienicę. Zasłynęło również jako największy ośrodek rzemieślniczy na prawym brzegu Warty.

 

W 1800 r., po blisko czterech wiekach, mocą decyzji władz pruskich Chwaliszewo zostało wchłonięte w granice Poznania. Nazwę dawnej osady przejęła główna ulica nowej dzielnicy. Na początku XX wieku, większą część krajobrazu Chwaliszewa pokryły kilkupiętrowe kamienice w stylu secesyjnym. Druga wojna światowa nie oszczędziła tej nadwarciańskiej dzielnicy – niemal 90% jej zabudowań uległo zniszczeniu. Dalsze rewolucje terytorialne nastąpiły w latach 60-tych XX w., kiedy to zasypano Stare Koryto Warty, a rzekę poprowadzono między Chwaliszewem a Ostrowem Tumskim, przybliżając tym samym „Poznańską Wenecję” do Starego Miasta.

 

Burzliwą historię Chwaliszewa dopełniają zapiski o stosie, na którym w 1511 r. spłonęła kobieta uznana za pierwszą w Polsce czarownicę (podejrzewano ją m.in. o psucie piwa piwowarom).

 

Chwaliszewo dziś

 

XXI wiek dla Chwaliszewa to okres rewitalizacji i przywracania dawnego blasku niegdyś tętniącej życiem wysepce w centrum Poznania. Inicjatywy podejmowane przez Urząd Miasta, środowiska artystyczne czy prywatnych inwestorów powoli wydobywają Chwaliszewo z cienia zapomnienia. Dzielnicą zaczęli interesować się deweloperzy – rozpoczęta w 2008 r. budowa nowej kamienicy Czartoria zainicjowała proces wznoszenia luksusowych budynków mieszkalnych. W pobliżu powstała inwestycja apartamentowa o nazwie nawiązującej do dawnej ulicy – Nowa Sienna, która obecnie jest rozbudowywana o część B pełniącą funkcję mieszkalno-usługową. Budynek swą architekturą nawiązuje do przedwojennej zabudowy kwartałowej, zaś wzbogacenie o takie materiały wykończeniowe, jak: drewno egzotyczne, blacha tytanowo-cynkowa czy kamień naturalny nadają mu swoisty nowoczesny charakter. Przy ul. Chwaliszewo trwają także prace polegające na rewitalizacji dwóch historycznych kamienic, które po przebudowie zyskają nowy układ – zostaną połączone w jeden budynek, a uwydatnienie architektonicznych detali zagwarantuje im odświeżony wygląd. Po drugiej stronie Warty wyrasta nowa Kamienica Zagórze czerpiąca z zabytkowej staromiejskiej zabudowy. Znajdzie się w niej 30 apartamentów oraz podziemny parking.

 

Deweloperskie wyzwania

 

Wydawać by się mogło, że deweloperzy stawiając nowe budynki w dzielnicach owianych złą sławą lub zaniedbanych na skutek zapomnienia podejmują duże ryzyko związane z mniejszym popytem na mieszkania w tych lokalizacjach. Wielu z inwestorów jednak postrzega tę kwestię z całkiem nowej perspektywy: dojrzenie potencjału drzemiącego w mniej popularnych dzielnicach stało się pierwszym impulsem do przeobrażeń tych miejsc.

 

Inwestycje, które powstały na Chwaliszewie, bądź są w trakcie realizacji niewątpliwie przyczyniają się do ulepszenia dawnej „poznańskiej Wenecji”. Dlaczego tak się dzieje? Rozpoczęta w 2008 roku budowa Czartorii zapoczątkowała pewien trend, który kontynuowany jest po dziś dzień – deweloperzy stawiają (na) luksusowe mieszkania. Zabudowa architektonicznie wpisująca się w charakter staromiejskiej okolicy, acz nie pozbawiona nowoczesnego ducha – upiększa i podnosi prestiż lokalizacji. Poza estetyką, przy budowaniu nowych inwestycji postawiono na funkcjonalność rozwiązań i komfort przyszłych lokatorów: budynki przystosowuje się do potrzeb osób niepełnosprawnych (buduje się np. wygodne windy, specjalne podjazdy), wzbogaca się otoczenie inwestycji poprzez elementy małej architektury i przemyślane zagospodarowanie terenów zielonych, nierzadko też przebudowuje się okoliczne ulice. Jednak do najważniejszych zalet inwestycji deweloperskich należą coraz częściej powstające w ich podziemiach hale garażowe, co przy znacznie ograniczonej liczbie miejsc postojowych w Śródmieściu jest idealnym rozstrzygnięciem parkingowego problemu. Ponadto odświeżenie dzielnicy poprzez nową zabudowę przyczynia się do „odmłodzenia” lokalnej społeczności, bo perspektywa zamieszkania w sercu miasta, a więc centrum wydarzeń, w prestiżowej lokalizacji z wygodami i atrakcjami coraz częściej wpisuje się w potrzeby ludzi młodych. Innym, istotnym aspektem, który warto wymienić przy okazji powstających na Chwaliszewie i jego okolicach luksusowych kompleksów mieszkalno-usługowych jest kwestia bezpieczeństwa. Standardem przy tego typu inwestycjach stało się instalowanie systemu monitoringu i kontrolowanego dostępu (wideodomofon) oraz usługa całodobowej ochrony, dzięki którym m.in.problem wandalizmu został znacznie zredukowany. Wreszcie, stawianie trafionych inwestycji w rejonie Chwaliszewa może być bodźcem dla innych deweloperów do inwestowania na tym terenie i dalszej rewitalizacji niegdysiejszej osady.

 


Reklama

Postępujące procesy rewitalizacyjne Chwaliszewa pokazują, że ta do niedawna zapomniana dzielnica odzyskuje powoli dawną świetność nie tylko dzięki staraniom urzędników miejskich czy grup artystów, ale także deweloperów, którzy inwestując w tereny mniej popularne zaczynają wyznaczać nowe trendy na rynku mieszkaniowym. Jeśli rozważane pomysły o przywróceniu Starego Koryta Warty wyjdą poza sferę koncepcji science-fiction, Chwaliszewo ma ogromną szansę odzyskać blask i stać się najszlachetniejszą z pereł Poznania.

 

www.dopoznania.pl

Przeczytaj również
zobacz więcej