Mural Diego Rivery, National Palace, Mexico City (fot. Thelmadatter, zródlo: Wikimedia Commons)


Mural autorstwa Jose Clemente Orozco (fot. Daderot, zródlo: Wikimedia Commons)


Mural grupy Design Futura przy ul. Piotrkowskiej w Lodzi, powstal kilka lat temu (fot. Ralf Lotys (Sicherlich), zródlo: Wikimedia Commons)


Mural grupy TATS CRU na rogu Alei Kosciuszki i ul. Zwirki w Lodzi (fot. Zorro2212, zródlo: Wikimedia Commons)


Tworzenie murala w Lodzi (fot. Zorro2212, zródlo: Wikimedia Commons)


Mural PKO z epoki PRL-u w Gdyni (fot. Starscream, zródlo: Wikimedia Commons)

„Mural to li, czy nie mural?” – takie pytanie zadawać mogą sobie wszyscy ci, którzy choć raz na jakiś czas spacerując ulicami odrywają wzrok od chodnika kierując go na moment ku górze. Odpowiedź nigdy nie będzie oczywista, jeśli nie zastanowimy się nad tym, czym tak właściwie są murale.

 

Mural i z czym się go je?

 

Słowu „mural” przypisać możemy z pewnością hiszpańskie korzenie. W tym języku oznacza ono po prostu „ścienny”. Mural to skrótowa nazwa dla dzieła malarskiego. Jakiego? Na pewno takiego, które powstało na ścianie, murze i pełni funkcje dekoracyjne. Zdefiniować je możemy, jako „wielkoformatową grafikę na ścianach budynków”.

 

Tworzeniu murali przyświecać mogą różne cele – mogą być one zarówno środkiem wyrazu artystycznego ich autora, który służy wywołaniu określonego wrażenia na odbiorcy, jak i dziełem reklamowym, mającym promować daną markę czy produkt.

 

Można odnieść wrażenie, że mural do polskiej rzeczywistości wkroczył niedawno, że jest to jakaś nowa moda, bo dopiero od pewnego czasu zrobiło się o nim głośno – jest to jednak tylko złudzenie.

 

Skąd się wzięły murale?

 

Do Europy murale przybyły wraz ze sławą monumentalnych prac powstałych w latach 20. i 30. XX wieku w Meksyku i innych krajach Ameryki Łacińskiej. Duży wpływ na rozkwit tej formy sztuki mieli tacy twórcy, jak David Alfaro Siqueiros, Jose Clemente Orozco i Diego Riyera. Byli oni mocno zaangażowani społecznie, a ich prace stanowiły zwykle proste alegorie, dzięki czemu trafiały do większego grona odbiorców.

 

Pierwsze dzieła miały za zadanie przedstawić kulturę i historię kraju, a także wskazać kierunek pożądanych zmian społecznych. W Europie zaczęły natomiast powstawać murale o charakterze politycznym. W Irlandii Północnej w czasie zamieszek, walczącym o niepodległość nie wolno było malować na ścianach zewnętrznych. Prace powstawały więc na płótnach rozwieszanych później na murach. Pierwsze „prawdziwe” republikańskie murale tworzono w latach 80., a ich autorem był w dużej mierze Gerry Kelly (pseudonim Macalla).

 

Murale epoki PRL-u

 

W Polsce murale zaczęły powstawać dopiero w epoce PRL-u. Jak można się domyślić, służyły wtedy jednak głównie realizacji celów propagandowych. Promowały różnego rodzaju przedsiębiorstwa i instytucje, które jako monopoliści na rynku, nie potrzebowały przecież wcale reklamy…

 

W tych pierwszych „dziełach” można jednak doszukiwać się pewnej wizji artystycznej, tym bardziej, że mimo upływu lat w wielu miastach i miasteczkach zachowały się one do dziś. Z całą pewnością można powiedzieć, że to dzięki nim murale w Polsce trafiły na podatny grunt.

 

Murale dziś

 

Współcześnie powstające murale mają raczej inspirować, zachwycać i ubarwiać szarą miejską przestrzeń, niż służyć propagandzie. Stają się środkiem przekazu. Wiele z nich ma też charakter reklamowy.

 

Zainteresowanie muralami wzrosło znacząco dzięki organizowanym ostatnimi czasy w wielu miastach wydarzeniom – festiwalom i akcjom promującym tę formę sztuki. Wśród tych, które już się odbyły warto wymienić następujące akcje:


Reklama
  • Festiwal Murali Outer Spaces odbywający się w Poznaniu,
  • Europejski Festiwal Malarstwa Monumentalnego Monumental Art w Gdańsku,
  • Muralia we Wrocławiu,
  • Pink Piknik we Wrocławiu,
  • Podwórko w Płocku,
  • Mural w Suwałkach.

Już niebawem odbędą się:


  • w dniach od 22 do 27 sierpnia – akcja Malujemy Zagłębie Dąbrowskie w Sosnowcu,

  • 19 września – akcja murale / ożywiamy patio w Warszawie.

 

Liczne odbywające się pod wspólnym hasłem wydarzenia mogą tylko świadczyć o tym, że murale nie są tylko przejściową modą, która w ładnym opakowaniu promocji wkroczyła w naszą rzeczywistość. Stają się jej stałym elementem, nadającym miejskiej przestrzeni zupełnie nowy, ciekawy kształt i odcień.

Przeczytaj również
zobacz więcej